poniedziałek, 23 lutego 2015
Film żydoski o tym, jak Polak... dostał Oskara
February 23, 2015
'Ida,' film tracing void left by Poland's murdered Jews, wins Oscar
Writer-director Pawel Pawlikowski's film explores the trauma of Poland's Holocaust history -- and his own. READ MORE ABOUT 'IDA' >



sowa (») | 16. 1. | gelesen: 86x | / Film żydoski o tym, jak Polak

weiter lesen

...Czarno-biały film "Ida" Pawlikowskiego jest tak obżydliwy i prostacki, że aż głowa pęka, bo mózg dęba staje a nie ma spokoju żołądek; szarpie, podrywa z ciepłego miejsca, zmusza widza do opuszczenia sali kinowej podczas projekcji, aby rozejrzeć się pospiesznie za ubikacją, w której można zrzucić z ulgą nadmiary żółci wpisane przez propagandę  antypolską (Goebbels-Wajda-Pawlikowski, czyli tzw. Multikulti Film Polski) w cenę darmowego biletu (Freikarte, unverkäuflich), nieprzekupnego Polaka przebywającego na politycznej emigracji od 32 lat w Niemczech, syna Polaka skazanego przez żydokomunę w 1945 r. i wsadzanego jeszcze na dodatkową karę do dołu piwnicznego zalanego wodą, albo na nogę taboretu odwróconego do góry nogami.

Wyniszczani przez żydoubowców wszelkimi sposobami: ojca na nogę, syna na emigrację i fotel kinowy, przybijani do krzyża na kilka dni przed Karfreitag/ Męką Pańską; tymczasem ubikacja na parterze kina Caligari jest tylko za okazaniem legitymacji inwalidzkiej i cerber przy bufecie pilnuje porządku porządnie (ordentlich), bo jesteśmy cały czas w Niemczech, natomiast człowiek nie śmie wspominać językiem Goethego, że ulżył nieopatrznie portfelowi w spodniach jeszcze w domu przed wyjazdem z Frankfurtu, powyciągał różne legitymacje w mniemaniu nabożnym, że psu na budę mogą one być przydatne na wieczorze filmowym w stołecznym i kuracyjnym mieście Wiesbaden. Odchodzimy zatem z kulawą nogą spod drzwi ubikacji oznaczonych na parterze kina, za barem, rysunkiem dobrze osadzonego w proporcjach sportowca, uczestnika Igrzysk Paraolimpijskich w Soczi.

Krzyżowani krzyczymy niczym skazani na walkę gladiatorzy: A, fe, Pawlikowski! Stawiając proste pytanie: młody człowieku, czy nie szło zamiast biało-czarnego,  nakręcić od razu lepiej prawdziwie zaprzeczającego prawdzie historycznej filmu czarno-biało-czarnego? Po co narażać się na pseudorecenzje fałszywej krytyki filmowej, jak tekst podpisany Piotr Forecki najpierw na lewica.pl a trzy dni później, potem na krytykapolityczna.pl, gdzie mówi żyd szeroko o tym, czego nie ma w ogóle we filmie "Ida".

Czy nie szło nakręcić czarno-czarno-biało-czarno-czarnego filmu i zakończyć filmowe  ściemnianie antypolskie, całkiem jeszcze czarnym końcem z muzyczką jeno przez parę minut, jak Pawlikowski zadymił na koniec na całego, rzeczywiście bez liter, które winny wszak być i wyjaśniać niekumatym, czy "Krwawa Wanda" wyskoczyła na filmie z okna przy dźwiękach muzyki Wagnera, ażeby kiczu dopełnić, chociaż wszystkim wiadomo, że teściowa Komorowskiego była ubeczką a potem prokurator, jak Wolińska-Brus (filmowa Gruz) i wyemigrowała do Izraela, zaś kurwą bynajmniej nie była, jak haniebnie pomówił pierwowzór bohaterki filmowej, Pierwszą Matkę Pierwszej Damy Rzeczypospolitej macher żydowski  Pawlikowski, podający się za filmowca i nagradzany przez swoich licznymi nagrodami na międzynarodowych festiwalach filmowych dosłownie za nic.

Bo za pomówienie wieśniaka polskiego o taką głupotę, że najpierw rzekomo ten miał zamordować własną siekierą troje żydów, a po kilkunastu latach zgodził się rodzinie tych żydów, swoich ofiar, żydokomunistycznej prokurator i przebranej za zakonnicę jej siostrzenicy, chazarskiej żydówce słowiańskiej urody, pokazać miejsce pochówku pomordowanych przez siebie ludzi w młodniaku wątłym na filmie i wygrzebać osobiście do trzech szmatek kości ludzi pomordowanych, każdego z osobna, choć wrzucił trupy bez ładu, jeden na drugi dla zatarcia śladów do wspólnego dołu, na zmieszanie kości. Prowokacja polityczna - mniemam, ażeby doprowadzić Komorowskich w Polsce do destabilizacji i zatrzepać krajem unijnym niczym Ukrainą.

Bo nawet najgłupszy żyd bezbożny wie chyba już po udziale Kaczyńskiego w zagrzebywaniu śladów we wsi Jedwabne...

http://sowa.quicksnake.de/goEast-Festival/Na-Idzie-stokorodnej-FO329-Stefan-Kosiewski-goEast-Kaczynski-z-ziemi-polskiej-do-Polski-20140410-ZR-ZECh

Film żydoski o tym, jak Polak...  dostał Oskara

http://de.scribd.com/doc/218354425/Na-Idzie-stokorodnej-FO329-Stefan-Kosiewski-goEast-Kaczynski-z-ziemi-polskiej-do-Polski-20140410-ZR-ZECh-pdf


Michnik jaki jest - kazdy widzi, albo: oliwa nie zywa 20050209 KUKULKI von Stefan Kosiewski AJ19 PDO48 FO414 GP CDXIV
Geschrieben von sowa (») 21. 2. in der Kategorie Antiquitäten, gelesen: 20x

sk/lipiec-wyzej-podniescie-belki.jpg

Veröffentlicht am 9. Februar 2005   Adam Michnik przez cały miesiąc bezprawnie przeglądał teczki, w których SB zbierała tajemnice o słabościach jego bezdusznych przyjaciół a potem, zamiast oddać się do dyspozycji prokuratora choćby za naruszanie tajemnicy państwowej, bezspornie wciągnął Polaków i Wałęsę do sporu bez znaczenia o znaczek Solidarności.   http://shoud.io/16745

Dla jednych liczą się imponderabilia, bą są oni – nie z własnego wszak wyboru – Wielkim Sztandarem Narodowym; inni podkreślają wagę życia społecznego: jednostka – w takiej poetyce – jest niczym, jednostka jest zerem. Jednym, albo dwoma zerami, przed nazwiskiem. Albo na wysokości oczu.

W audycji nadanej wczoraj przez TV Polonia dla emigrantów politycznych z Solidarności, którzy opuścili Ojczyznę z paszportem “upoważniającym do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL-u”, Krzysztof Wyszkowski powiedział wprost tę prawdę o Michniku, którą nie tylko poeta ubierał dotychczas w różne strojne piórka.

Tak oto: SOWA na Blogg.de 3.12.2004 roku przypomniała to, co figurant kryptonim “Literat” przekazał do publikacji w Katolickim Tygodniku Społecznym “Ład” [nr.45(319) 11.11.1990 roku], i co ukazało się w Warszawie drukiem piętnaście lat temu. 

 Sięgnijmy może więc i po rękopis opatrzony datą 1989.

Stefan Kosiewski: KUKUŁKI

Kukułka jest ptakiem, który nie wychowuje własnych piskląt, ale podrzuca je do wychowania innym. Obserwuje najczęściej mniejsze od siebie ptaszki śpiewające: makolągwy, dzierzby, raszki, pliszki, pleszki i skowronki, gajówki, strzyżyki – w sumie ponad pięćdziesiąt różnych gatunków skrzydlatych śpiewaków; większość z nich składa jaja rankiem, kukułka zaś pojawia się wieczorem, o szarej godzinie, wyjmuje jedno jajko z obcego gniazda i kładzie w to miejsce swoje jajo. Po czterdziestuośmiu godzinach robi to samo w innym miejscu. W ten sposób rozdziela w swoim rewirze dwanaście do trzynastu jaj do wysiedzenia innym ptakom.

Kukułcze jaja są zawsze większe, niż jaja gospodarzy – ubarwieniem jednak upodabniają się do nich. I dzieje się tak zapewne za sprawą tej samej tajemniczej i groźnej siły, która nakazuje młodym podrzutkom, zaraz po wykluciu się ze skorupki, wyrzucenie z zajmowanego gniazda jaj gospodarzy a także wykluwających się piskląt. Zaś rodziców ofiar, maleńkie, śpiewające ptaszki zmusza do coraz to częstszego przysiadania z przyniesionym pokarmem na olbrzymich, o wiele większych, niż one same spasionych, tłustych, kukułczych grzbietach.

Za sprawą tej samej, tajemnej siły, która po odlocie starych kukułek (w lipcu do ciepłych krajów), młodym, wypasionym pasożytom wskazuje we wrześniu, ciemną nocą, pewną drogę do ich zimowych kwater.

Kukułki występują na całej ziemskiej półkuli wschodniej, od Gibraltaru do Kamczatki, od Murmańska do wschodnich wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Dzięki stosowanej metodzie przynoszą na świat więcej potomstwa, niż byłyby same w stanie wyżywić. Kukułcze jaja bywają czasem rozpoznane przez ptaki będące gospodarzami gniazda, zostają wtedy wyrzucone, bądź też – jako zbyt ciężkie do wyrzucenia przez maleńkie ptaszki – zabudowane zostają w strukturę gniazda, oplecione przyniesionymi gałązkami, unieruchomione. Kamienieją na amen.

Czasem kukułki zdradzają się, dają zaskoczyć przy podkładaniu jaj. O pewnych agresywnych, zadziornych drozdach – wijących swoje gniazda na Węgrzech podobnie jak trzciniak nad wodą, w szuwarach – wiadomo, że odważnie atakują odkrytą kukułkę i wpędzają pod gniazdo, żeby się utopiła. Większość ptaszków nie stawia jednak kukułce żadnego oporu.

1989

 https://shoudio.com/user/sowa/status/16745


Stefan Kosiewski: Kukułki. Maszynopis, stron 2; vide: http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=65 i Arch. RFE/RL, sowa Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 & 2005-2015 Dieser Eintrag wurde veröffentlicht in Allgemein, Bezprawie, Historia, masoneria, Narodowcy, Poezja, Stefan Kosiewski, trutki, ubowcy, żydostwo und verschlagwortet mit , , , , , , , , , , , , von sowa. Permanenter Link zum Eintrag.

sobota, 23 kwietnia 2005

Z dziejów braku niektórych rzeczy w Polsce

Michnik, Honor i Ojczyzna

z księgozbioru


Adam Michnik syn Ozjasza do Kiszczaka, generała o Honorze i Lazurowym Wybrzeżu

Michnik do Kiszczaka

W-gardla-nasze

o: Honorze, Ojczyźnie i

Lazurowym Wybrzeżu

  

Basil Kerski dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności

Napisał Sowa.blog.quicksnake.pl (») 21.02.

w kategorii Lech Walesa, czytaj: 28×

lw/swinie.jpg

Razem w Przyszłość Foto: Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski
14 min

Basil Kerski dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności

https://www.pinterest.com/pin/452752568765445706/


Lech Wałęsa: przegrałem prawie wszystko -

https://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/770044049715904

http://przecieki.blox.pl/2015/02/Basil-Kerski-dyrektor-Europejskiego-Centrum.html

http://sowa.quicksnake.at/Antiquitten/Michnik-jaki-jest-kazdy-widzi-albo-oliwa-nie-zywa-20050209-KUKULKI-von-Stefan-Kosiewski-AJ19-PDO48-FO414-GP-CDXIV

sobota, 21 lutego 2015
O książkach, agentach, zasypanej prawdzie i Kościele20060622 Zniweczona rzeczywistość FO415 GP von Stefan Kosiewski CDXV
O książkach, agentach, zasypanej prawdzie i Kościele – wychowawcy Narodów Zniweczona rzeczywistość Fascynacja obłędem 415 Gawęda Polska von Stefan Kosiewski CDXV   Veröffentlicht am

Prezydent Kaczyński zainteresował się nazwiskami kapusiów Służby Bezpieczeństwa  w Archidiecezji Stanisława kardynała Dziwisza, więc mu ks.  Isakowicz-Zaleski powiedział te nazwiska, co wiedział. Teraz Prezydent może zrobić użytek z posiadanej wiedzy, odpowiedzieć np. na apel Metropolity złożony na Krakowskim Rynku, gdzie w Boże Ciało ludu gromada, a kiedyś Kościuszko tam przysięgę składał. Apel o dochodzenie do całej prawdy, który nie jest jest zabiegiem, by od niej uciekać. Apel biskupa Kościoła Katolickiego, który jest wyrazem troski o to, by nie pozwolić zwyciężyć pół­prawdom, które z miłością nie mają nic wspólnego. http://diecezja.pl/index.php?page=bozecialo2006

beginn kosiewski zrobic swoje

Półprawdy zasypane zostały w stodole, bo taka była decyzja Prokuratora Generalnego Profesora Kaczyńskiego, żeby nie zranić uczuć religijnych jakiegoś żyda albo i nawet rabina. Skorzystało na tym jak zwykle spore grono uczonych; powstały prace naukowe, opracowania, referaty. Były konferencje, jest pokłosie, coś przełożono na języki obce.

Edmund Dmitrów, Paweł Machcewicz, Tomasz Szarota: Der Beginn der Vernichtung. Zum Mord an den Juden in Jedwabne und Umgebung im Jahre 1941. Neue Forschungsergebnisse polnischer Historiker. Aus dem Polnischen von Beate Kosmala. Publikacja wydana przy pomocy finansowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN oraz Instytutu Pamięci Narodowej z Warszawy w wydawnictwie Fibre w Osnabrück 2004 roku.

Książka o 260 stronicach, z trzema wstępami czterech osób: Prof. Leon Kieres jako pierwszy, jako druga Frau Dr. Angelica Schwall-Düren, przewodnicząca Zrzeszenia Federalnego Towarzystw Niemiecko-Polskich, które wydało książkę jako 4 tom serii opublikowanej we współpracy z IPN-em i Centrum Badań Antysemityzmu Technicznego Uniwersytetu w Berlinie.

Wstępy są złe, zasypują rzeczywistość treści referatowej niedopuszczalnymi uogólnieniami, które nie mają nic wspólnego z nauką ani prawdą historyczną.  Tytuł książki: Początek zagłady. O mordzie na żydach w Jedwabne i okolicy latem 1941 – w zestawieniu z kłamstwami Tomasza Grossa, przywoływanego jako naukowiec we wstępie przewodniczącej Towarzystw Niemiecko-Polskich rzuca oskarżenie na Naród Polski o wykonanie początku zagłady.  Pani dr Schwall-Dürren dodaje jeszcze od niechcenia nazwę drugiej miejscowości na Ziemi Łomżyńskiej, gdzie parę dni wcześniej dokonano  – według jej wiedzy – podobnego pogromu („wenige Tage vor diesem Verbrechen fand im benachbartem  Ort  Radziłów ein ähnlicher Pogromm statt”) / Kilka dni przed tą zbrodnią w sąsiedniej miejscowości Radziłów miał miejsce podobny  pogrom – pomawia Naród Polski o masowe mordowania żydów przewodnicząca towarzystw kryptosyjonistycznych (z nazwy niemiecko-polskich), na str. 11 omawianej książki.

Redakcyjnie opracował książkę Basil Kerski, niegdyś młody pracownik „Tygodnika Powszechnego” w Krakowie, a dziś redaktor naczelny magazynu „Dialog”, pisma towarzystw niemiecko-polskich, które jawnie nawoływało Rząd RFN  do zaprzestania realizowania Traktatu o przyjacielskiej współpracy z 17.6.1991 roku  między RFN a RP w zakresie wspierania działalności grupy polskiej w Niemczech (nr 57,  str. 11-17). http://www.polonia.org/prasdialogkos.htm  Gestaltung, czyli złożenie jest dziełem Piotra Mordela, założciela w Berlinie stowarzyszenia i Klubu Polskich Nieudaczników.

W składzie Rady Redakcyjnej magazynu „Dialog” widnieje wciąż  nazwisko Kazimierza Wóycickiego, niegdyś dziennikarza życia Warszawy, potem pracownika warszawskiego MSZ, obecnie na posadzie Dyrektora IPN-u w Szczecinie, znany z manifestowanej publicznie  niechęci do organizacji mniejszości polskiej w Niemczech.

Zastępowanie sensacją wiedzy o rzeczywistości jest przymiotem prasy brukowej i przypadłością ludzką.  Zadaniem zaś ludzi mądrych jest miłowanie prawdy i szukanie jej w bogatej oraz skomplikowanej materii świata.  Nie przechodzimy dlatego obojętnie wobec dostrzeżonych faktów, nie wyrażamy zgody na postulowaną powszechnie lustrację księży,  także w formie postulowanej  przez biskupa Gdańskiego a podjętej przez stowarzyszenie Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku.

Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, nie może więc odbywać się jako „lustracja księży” wykonywana przez jakieś ciała urzędnicze, komisje IPN-owskie. Oczyszczenie się Kościoła nie jest zadaniem dla urzędników, lecz rzeczą katolików, członków Kościoła – wychowawcy Narodów.

Prywatną zaś swoją niechęć motywuję tu dla potrzeby sensatów tym, że nowy Prezes IPN-u Pan dr hab. Janusz Kurtyka nie odpowiedział na moje zapytanie z 10. 05. 2006 ,wysłane już raz wcześniej, 30.03.2006 r. na adres sekretariat.ipn@ipn.gov.pl , w którym wyrażone zostało życzenie, by zostały ujawnione, na mój prywatny użytek, nazwiska oraz imiona ubeckich kapusiów, którzy donosili na mnie w stanie wojennym.  Poza tym Instytut Pamięci Narodowej jest zobowiązany ustawowo do dostarczenia na mój adres kopii teczki z dokumentami, którą pozwolono mi – po kilku latach starań i zabiegów – przejrzeć. http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37279

W aktach IPN-u Katowice jest złożone moje pisemne oświadczenie, że oczekuję ujawnienia kapusiów, czyli potraktowania sprawy, jak ustawa przewiduje.

Inna zaś ustawa przewiduje, że urzędnik w Polsce ma odpowiadać na skierowane do niego pisma w terminie wyrażonym w Kodeksie Postępowania Administracyjnego.  W tym miejscu pije się do Pana Kurtyki, a przecież nie dlatego, że nosi nazwisko podobne do tego, co nie chciał go dużo wcześniej używać autor książki „Zaklęte rewiry”.

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 22 czerwca 2006

dobron kosiewski

Stefan Kosiewski: Zrobić swoje – pokonać przeszłość. Katolicki Tygodnik Społeczny “ŁAD” Nr 10(388) Warszawa 8 marca 1992

Dieser Eintrag wurde veröffentlicht in Allgemein, Bezprawie, Historia, Narodowcy, Polacy w Niemczech, Stefan Kosiewski, trutki, ubowcy, wszczepionki, żydostwo und verschlagwortet mit , , , , , , , , , , , , , , , , , , von sowa. Permanenter Link zum Eintrag.

Michnik jaki jest - kazdy widzi, albo: oliwa nie zywa 20050209 KUKULKI von Stefan Kosiewski AJ19 PDO48 FO414 GP CDXIV

sowa (») | heute um 13:20 | gelesen: 11x | Kommentare: 0
sk/lipiec-wyzej-podniescie-belki.jpg

Veröffentlicht am 9. Februar 2005 

Adam Michnik przez cały miesiąc bezprawnie przeglądał teczki, w których SB zbierała tajemnice o słabościach jego bezdusznych przyjaciół a potem, zamiast oddać się do dyspozycji prokuratora choćby za naruszanie tajemnicy państwowej, bezspornie wciągnął Polaków i Wałęsę do sporu bez znaczenia o znaczek Solidarności.   http://shoud.io/16745
weiter lesen

Basil Kerski dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności
Napisał Sowa.blog.quicksnake.pl (») 21.02. w kategorii Lech Walesa, czytaj: 28×

lw/swinie.jpg

Razem w Przyszłość Foto: Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski
14 min 

Basil Kerski dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności

https://www.pinterest.com/pin/452752568765445706/


Lech Wałęsa: przegrałem prawie wszystko -

https://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/770044049715904
sobota, 23 kwietnia 2005
Adam Michnik syn Ozjasza do Kiszczaka, generała o Honorze i Lazurowym Wybrzeżu

Michnik do Kiszczaka

o: Honorze, Ojczyźnie i

Lazurowym Wybrzeżu

 

https://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/770044049715904
Michnik jaki jest – każdy widzi, albo: oliwa nie żywa, KUKUŁKI

Adam Michnik przez cały miesiąc bezprawnie przeglądał teczki, w których SB zbierała tajemnice o słabościach jego bezdusznych przyjacióö a potem, zamiast oddać się do dyspozycji prokuratora choćby za naruszanie tajemnicy państwowej, bezspornie wciągnął Polaków i Wałęsę do sporu bez znaczenia o znaczek Solidarności.


Dla jednych liczą się imponderabilia, bą są oni – nie z własnego wszak wyboru – Wielkim Sztandarem Narodowym; inni podkreślają wagę życia społecznego: jednostka – w takiej poetyce – jest niczym, jednostka jest zerem. Jednym, albo dwoma zerami, przed nazwiskiem. Albo na wysokości oczu.

W audycji nadanej wczoraj przez TV Polonia dla emigrantów politycznych z Solidarności, którzy opuścili Ojczyznę z paszportem “upoważniającym do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL-u”, Krzysztof Wyszkowski powiedział wprost tę prawdę o Michniku, którą nie tylko poeta ubierał dotychczas w różne strojne piórka.

Tak oto: SOWA na Blogg.de 3.12.2004 roku przypomniała to, co figurant kryptonim “Literat” przekazał do publikacji w Katolickim Tygodniku Społecznym “Ład” [nr.45(319) 11.11.1990 roku], i co ukazało się w Warszawie drukiem piętnaście lat temu.

walesa michnik kiszczak

Sięgnijmy może więc i po rękopis opatrzony datą 1989.

Stefan Kosiewski: KUKUŁKI

Kukułka jest ptakiem, który nie wychowuje własnych piskląt, ale podrzuca je do wychowania innym. Obserwuje najczęściej mniejsze od siebie ptaszki śpiewające: makolągwy, dzierzby, raszki, pliszki, pleszki i skowronki, gajówki, strzyżyki – w sumie ponad pięćdziesiąt różnych gatunków skrzydlatych śpiewaków; większość z nich składa jaja rankiem, kukułka zaś pojawia się wieczorem, o szarej godzinie, wyjmuje jedno jajko z obcego gniazda i kładzie w to miejsce swoje jajo. Po czterdziestuośmiu godzinach robi to samo w innym miejscu. W ten sposób rozdziela w swoim rewirze dwanaście do trzynastu jaj do wysiedzenia innym ptakom.

Kukułcze jaja są zawsze większe, niż jaja gospodarzy – ubarwieniem jednak upodobniają się do nich. I dzieje się tak zapewne za sprawą tej samej tajemniczej i groźnej siły, która nakazuje młodym podrzutkom, zaraz po wykluciu się ze skorupki, wyrzucenie z zajmowanego gniazda jaj gospodarzy a także wykluwających się piskląt. Zaś rodziców ofiar, maleńkie, śpiewające ptaszki zmusza do coraz to częstszego przysiadania z przyniesionym pokarmem na olbrzymich, o wiele większych, niż one same spasionych, tłustych, kukułczych grzbietach.

Za sprawą tej samej, tajemnej siły, która po odlocie starych kukułek (w lipcu do ciepłych krajów), młodym, wypasionym pasożytom wskazuje we wrześniu, ciemną nocą, pewną drogę do ich zimowych kwater.

Kukułki występują na całej ziemskiej półkuli wschodniej, od Gibraltaru do Kamczatki, od Murmańska do wschodnich wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Dzięki stosowanej metodzie przynoszą na świat więcej potomstwa, niż byłyby same w stanie wyżywić. Kukułcze jaja bywają czasem rozpoznane przez ptaki będące gospodarzami gniazda, zostają wtedy wyrzucone, bądź też – jako zbyt ciężkie do wyrzucenia przez maleńkie ptaszki – zabudowane zostają w strukturę gniazda, oplecione przyniesionymi gałązkami, unieruchomione. Kamienieją na amen.

Czasem kukułki zdradzają się, dają zaskoczyć przy podkładaniu jaj. O pewnych agresywnych, zadziornych drozdach – wijących swoje gniazda na Węgrzech podobnie jak trzciniak nad wodą, w szuwarach – wiadomo, że odważnie atakują odkrytą kukułkę i wpędzają pod gniazdo, żeby się utopiła. Większość ptaszków nie stawia jednak kukułce żadnego oporu.

1989

typepad-2.jpgStefan Kosiwski: Kukułki. Maszynopis, stron 2; vide: http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=65 i Arch. RFE/RL, sowa Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004   Dieser Eintrag wurde veröffentlicht in Allgemein, Bezprawie, Historia, masoneria, Narodowcy, Poezja, Stefan Kosiewski, trutki, ubowcy, żydostwo und verschlagwortet mit , , , , , , , , , , , , von sowa. Permanenter Link zum Eintrag.

czwartek, 19 lutego 2015
Z Ogrodu Fraszek
ORIENTALNIE

nie zapomnę Wisły: księżyc na niebie
osuwa się w ciemność błękitu brokat

zdobi złota nić dywan. Tygrys ma oczy
dziewicy; okrywa  przyczule jedwab



Stefan Kosiewski

Donnerstag, ‎19. ‎Februar ‎2015

  • Danuta Radwańska Vollus We wszystkim ma Pan rację, ale ten post nie pasuje na tę stronę. Proszę go zamieścić w mojej grupie " Sprawiedliwa Ojczyzna- walka z bezprawiem Sądów i Prokuratur" , gdyż na tej stronie , po prostu " odpoczywamy" i pozostawiamy za sobą w tyle codzienne bolączki i utyskiwania.
    1 godz.
  • Stefan Kosiewski @Danuta Radwańska Vollus - a co to są "codzienne bolączki i utyskiwania", czym jest "odpoczywanie". Co Pani sobie życzy, żeby tu Jej zawiesić, żeby pasowało do dywanu? Z takim pytaniem zwraca się na załączonym obrazku Poeta Polski do Pierwszej Damy Kwaśniewskiego
    Zdjęcie użytkownika Stefan Kosiewski.
    5 min

    281 obserwatorów|324 221 wyświetleń
    Kręgi rozszerzone  -  19:30
http://sowa2.quicksnake.net/Poetry/Stefan-Kosiewski-ORIENTALNIE 
Do dokonania narodowego odrodzenia w sojuszu z Rosją, ze Słowiańszczyzną.
W Warszawie rozpoczęła się manifestacja rolników z NSZZ "Solidarność" Grupa kilkuset rolników z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych wyruszyła ok. godz. 10 spod Torwaru w Warszawie. Mają przejść pod budynek Sejmu,...wiadomosci.onet.pl
https://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/769364116450564

O DUCHOWE I MATERIALNE ODRODZENIE 20150219 Boleslaw...

...Po 70. latach od zwycięstwa i druzgocącej klęski niemieckiej, zwyciężone Niemcy stały się znowu groźną siłą dominującą w Zachodniej Europie, zwycięska Rosja jest postępowym i rozwojowym supermocarstwem światowym, a należ...
Pages: 8 Reads: 39 Published about 10 hours ago

Solidarny ze strajkujacymi gornikami 20150113 SOWA Magazy...

...skąd wie, że premier Kopacz zna sytuację polskich kopalń okradzionych i okradanych przez bandy żydoskich dyrektorów, z których jedna, 25-osobowa, stoi obecnie przed sądem w Katowicach? Kopacz zamyka kopalnie w Polsce, ż... Pages: 4 Reads: 53 Published about 1 month ago

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Bolesaw-Tejkowski/O-DUCHOWE-I-MATERIALNE-ODRODZENIE-POLSKI-SOWIASZCZYZNY-EUROPY
piątek, 13 lutego 2015
Briefing o. Lombardiego na temat konsystorza

Stefan Kosiewski

pl.radiovaticana.va ...kard. Oscar Rodriguez Maradiaga, kierujący Radą wspomagającą Papieża w zarządzaniu Kościołem. Przypomniał on właśnie to zadanie Rady podkreślając, że wykracza ono poza reformę Kurii.

Z kolei sekretarz Rady bp Marcello Semeraro przedstawił teologiczne i eklezjalne argumenty przemawiające za scaleniem w dwie specyficzne kongregacje kilku aktualnie istniejących papieskich instytucji. Pierwsza zajmowałaby się laikatem, rodziną i życiem, a druga - charytatywna -obejmowała kompetencje obecnych rad: Cor Unum, sprawiedliwości i pokoju, ds. migracji oraz służby zdrowia. W jej ramach, jak poinformował watykański rzecznik, proponowane jest też powstanie sekcji zajmującej się ochroną środowiska, w tym ekologią człowieka. Ks. Lombardi wykluczył, by na czele którejś z nowych dykasterii mogła stać osoba świecka. Stwierdził zarazem, że nic nie stoi na przeszkodzie, by kierowała ona jakimś specyficznym działem. Watykański rzecznik podkreślił, że ostateczny kształt reformy jest cały czas dyskutowany. Wciąż otwartym pytaniem pozostaje m.in. przyszła autonomia papieskich Akademii.

Ks. Lombardi podkreślił, że nie planuje się powołania osobnej funkcji tzw. moderatora Kurii, gdyż zadanie to pozostanie w Sekretariacie Stanu. Wskazał, że w wystąpieniach 12 kardynałów, którzy zabrali dziś g łos w dyskusji zabrzmiał m.in. temat synodalności i kolegialności oraz istniejących między nimi różnic. Poinformował ponadto, że jutro na konsystorzu zostanie zaprezentowany raport kard. George’a Pella dotyczący prac kierowanego przez niego Sekretariatu Ekonomicznego. https://plus.google.com/u/0/116748846165184263175/posts/49zxkh4ArfW

            ...Czy złe drzewo może wydać dobre owoce? „Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi” (Mt 7,16).

...Nie jednym cierniem w gardle stanął już Polakom i Katolikom papież Franciszek z mowa niedbałą, niezborną, niezgodną z nauczaniem katolickim i zachowaniem niegodnym, zdradzającym cechy psychiczne nie tyle może zaraz idioty, jak chciał to już nawet pewien żyd, nazbyt w publicystyce ekstrawertyczny, narwany w Polsce nieszczęśliwej po Magdalence, ale raczej zwykłej cioty, homoseksualisty pasywnego, filo- czy homosemity permanentnie zajętego wciąż tylko reformami finansów państwa kościelnego i zaspokajaniem na peryferiach, po kątach ciemnych  potrzeb, zachcianek ducha a także ciała podeszłego wiekiem egoisty, który nieraz dał dowód, że nie będzie się liczył, ani z liczącą dwa tysiące lat historią Kościoła św., ani z milionami rzesz wiernych, skazanych na życie do śmierci w nędzy pod żydoską oligarchią globalistyczną, we wszystkich strefach wolnocłowych na całym wolnym, Bożym świecie...
http://sowa.quicksnake.es/Servire-Veritati/Santo-Subito-Syn-czy-Synod-PDO44-Sapere-Aude2-AJ13-FO410-von-Stefan-Kosiewski-CDX

czwartek, 12 lutego 2015
Petelicki FO39 Antyjanus14 Stefan Kosiewski 20120618. O doktrynie obronnej RP 16.11.2005, o polskiej racji stanu 15.11.2005

General Petelicki, Tatarzyn FO39 ZR31 Stefan Kosiewski 20120618. O doktrynie obronnej RP (16.11.2005), o polskiej racji stanu (15.11.2005).  |Download | Permalink
June 18, 2012 09:40 AM PDT
itunes pic

QR code for this recording:

  Komu Tranzyt Wenus zapowiada śmierć przed 2017 r.? Jaruzelski od kilkunastu lat cierpi nieskutecznie na raka, Kiszczak ... Tranzyt Wenus 2012. S.K.: Zniweczona rzeczywistość, wtaj. 29 st. symb.  Written by european magazine winking 3. 6. in category Recognition, read: 86×    
  • Stefan Kosiewski @Michał Jaśniok - Czy Jaśniok to Ciemniok? Co za dureń dekonspiruje swoje własne dziecko w grupie, gdzie nie wierzy się i słusznie w to, że gen. Petelicki popełnił samobójstwo? Bo przecież normalnie oficer w Polsce jak już ma przekrętów dosyć oraz chce się dla protestu zabić, to nie mówi nic, nie rzuca się, nie zostawia listu protestacyjnego, lecz wkłada po cichu zimną lufę pistoletu w usta, zaciska lufę (jak dziecko czopek przeciwgorączkowy) mocno zębami i strzela sobie z całej siły w policzek.

Potem żyje taka ofiara zamachu jak u Pana Boga za piecem zachowując 100 proc. poborów i sortów mundurowych długo i szczęśliwie, trzynastki, czternastki a dorabia jeszcze prowadząc prywatną firmę, bo nikt nie śmie podejrzewać generała Wojska Polskiego, czy prokuratora wojskowego o hucpę żydowską, próbę zrobienie z Polaków baranów. 

Generał Petelicki zaczynał karierę typowo dla podobnych do niego, od prostego ubowca, pracowicie szpiclował ambasadora i pracowników ambasad PRL-u, potem szpiegował Polonię, tzn. Polaków, których żydokomuna prześladowała wcześniej w kraju.  

Po Magdalence dla dobrego ubowca szanse w ojczyźnie otworzyły się na całego, były dojścia do posłów i rządu, była decyzja i wielka kasa, a potem pojawiła się kontrola i ten minister od ubowców, który chadzał  we swetrze do prezydenta Kwaśniewskiego i powiedział niewinnie: BŁOTO na całe to szambo, które kontrola ta wykryła w Gromie i taki z Petelickiego był bahater narodowy, jak z Dzierżyńskiego był podobno Polak. 

Głupi był, bo dał się głupio wywołać z mieszkania do piwnicy na dwie godziny przed meczem, którego wyniku albo jeszcze nie znał, albo nie był w Polsce ustawiany wynik tego meczu dla potrzeb zrobienia kasy na ludziach obstawiających w totalizatorach sportowych przy kasach w różnych dziwnych krajach. Dziwne by to było zważywszy, że chyba ponad 70 (słownie siedemdziesiąt osób z PZPN-u zaaresztował ze ustawianie wyników prokurator, a Lato na to jak na lato po przewalonym EURO 2012 idzie jeszcze w zaparte i zamiast uznać się za niekompetentnego do wszystkiego, jak europoseł Czarnecki chce się zajmować piłkarstwem, bo ma doświadczenie międzynarodowe; robił w Strefie Gazy za tzw. bezstronnego obserwatora na zamówienie Jeruzalem, kiedy trwało żydowskie bombardiowanie osiedli arabskich. 

Normalka jest wtedy, kiedy jest prosta możliwość do zrobienia kasy i przekręt ogromny a prosty, że głupi by na to nie wpadł, więc jak ma do tego dojść prokurator, który chce przecież jeszcze pożyć i dlatego nie chce widzieć na oczy spisu lokatorów tego bloku, w którym Petelicki osiadł na spokojną starość z rodziną. Emerytów z resortów siłowych, których stać było na wykupienie mieszkania w tym samym bloku co i ofiara samobójstwa kupiła wcześniej tak mądrze i przewidująco, jak potrafi tylko agent rasowy, który każdego i wszystko umie wyśledzić, lecz nie jest w stanie pomyśleć, że za nim też ktoś może chodzić i zjechać z Góry tą samą windą. 

Dlatego miejsca parkingowe wybiera dla bezpieczeństwa swoich bliskich tak, żeby nie były w polu widzenia kamer ochrony, za którą sam płaci. Gdyż sprawcą cudzych nieszczęść całe życie był on, agent wywiadu, oficer tajnych służb, generał jednostki na specjalnych papierach. On krytykował wszystkich innych pryncypialnie w Telewizji Trwam i dyktował w listach otwartych Tuskowi, kogo premier ma mianować na stanowiska, które Polska musiała zlikwidować, bo Lech Kaczyński podpisał przecież za namową brata i Ojca św. jp2 Traktat Lizboński i różne inne dokumenty, które Niemcom też nakazują ograniczenie zbrojeń i likwidację wojska, więc Niemcy, np. produkują czołgi Leopardy dla państw afrykańskich, a łodzie podwodne dla Izraela. 

Ten zaś był tak mądry i bohaterski, że chciał za Boga samego tylko dobra ojczyzny, gdyż widział się przecież po tzw. zamachu w Smoleńsku w roli kandydata na prezydenta po Komorowskim. Ziobro za bardzo zaczął Kaczyńskiemu urastać na konkurenta w partii i zasłużył się tym samym na odstępstwo, wypadł przy tym głupio Ojcu Dyrektorowi z  roli Nadziei Narodu. Tak to obłędnie i prosto historia układa się w głowach  ubowców.

Zachodzi wobec tego pytanie: Czy Jaśniok nie chce mieć nic  z ubowcami wspólnego, czy tylko odcina się od złoczyńców zamieszczając fotkę z dzieciakiem swym na ramionach jak gdyby był Ciemniok, który tym szlabanem zamyka drogę kariery swemu własnemu dziecku? A może jest Jaśniok tak samo bezmyślny jak Sergiusz, czy dajmy na to Bolesław Piasecki, bo przecież jeden i drugi złamał jakieś życie  dla samego tylko honoru organizacji. 

Samochwała podobny nie tylko przez tę ludzką słabość do tzw. detektywa Rutkowskiego, nie wypowiadał się chyba nigdy na temat doktryny obronnej RP, nie pisał książek z dziedziny wojskowości, jak choćby gen. Kukiel, więc nie wiadomo, czy oprócz samego tylko zbierania pojedynczych, wywiadowczych informacji o ludziach i zdarzeniach z udziałem poszczególnych ludzi przenosił się czasem jeszcze na piętro, gdzie Góra dokonuje analiz meldunków nadesłanych przez szarych agentów wywiadu, którzy wszak winni żyć w przekonaniu, że wiecznie będzie dziobać, i to na wszystkie strony, bo wszystkim się tak wiecznie udaje, a rosół to jest tylko taka zupa z proszku z chemicznymi dodatkami do smaku. 

Podobny/ pachożij do Kuklińskiego, był żydokomunista, który całe życie szpiclował swoich. 

Historia literatury żydowskiej dla dzieci w Polsce zna postać samochwały i bohatera, który bardzo dużo pyskował, a w rzeczy samej nie zrobił niczego dla dobra Ojczyzny, bo go Tatarzyn za łeb trzymał, dopóki ktoś wreszcie nie kropnął. 

Szczęść Boże

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski  

Stefan Kosiewski: Wehrpaß - Książeczka Wojskowa

"Republika Czeska nie zamierza na razie uczestniczyć w nowym amerykańskim systemie przeciwrakietowym, a rozmowy na ten temat "nie wyszły poza płaszczyznę ekspertów" - oświadczył we wtorek rzecznik czeskiego ministerstwa obrony Andrej Czirtek. Zdementował tym samym doniesienie „gazety wyborczej”, jakoby poza Polską także Węgry i Czechy miały ochotę na udział w tych kosztownych zbrojeniach".  

- Wiadomość ta, przekazana za agencjami: PAP i dpa, przez dziennik „Rzeczpospolita” (2005.11.15 17:35) każe przypomnieć, iż Czechy nie weszły także m.in. do tzw. Grupy Bojowej utworzonej w 2004 r. decyzją rządów: Niemiec, Polski, Litwy, Łotwy i Słowacji,  [Grupy Bojowe UE (EU Battlegroups – BG)].

Jeżeli więc rachunek ekonomiczny i żelazna logika nie warunkują postępowania polityków zatrudnianych w Polsce do wypełniania zadań rządowych, to co nakazuje kupowanie samolotów, którymi nikt nie lata? Co wymuszało na Polsce udział w realizacji tzw. Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (European Security and Defence Policy – ESDP), równolegle obok udziału w NATO?  Co wprowadziło do myślenia polityków w Polsce dualizm, którego pomieszania i konsekwencji nie są w stanie pojąć z raportów kilkunastu pracowników cywilnych i wojskowych oddelegowanych do różnych komitetów i agend europejskich?

Ministerstwo Obrony Narodowej mówi w tej sytuacji – to tak dla przykładu - na stronach internetowych rządu RP o – o utworzonej w 1948 r. Unii Zachodniej, przekształconej w 1954 r. w Unię Zachodnioeuropejską (UZE), że po okresie marginalizacji UZE,  doszło do jej „faktycznego uśpienia”.  A przecież UZE miała być strukturą wojskową, a nie lożą masońską, ani tajnym agentem, tzw. kretem, których aktywność unieruchamia się tym właśnie słowem, magicznym zaklęciem nic nie wyjaśniającym a tłumaczącym wszystko.

Publikację, o której mowa usypia (kończy?) stwierdzenie: Popieramy wszelkie rozwiązania usprawniające mechanizmy współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między Unią a Sojuszem Północnoatlantyckim, które zapewnić mają przejrzystość oraz zapobiec zbędnej duplikacji podejmowanych działań.

Takie zakończenie podobać musi się nie tylko wojsku, choć temu szczególnie, choćby za użyte pojęcie „zbędnej duplikacji”, bo kojarzyć się musi ono w szeregach wojskowych nieodparcie z jedną nogą, którą zaspana doktryna wojskowa pakuje uparcie od kilku lat równocześnie w dwie nogawki.

Rząd Republiki Czeskiej przyjął najwidoczniej do wiadomości, że Traktat Konstytucyjny, pod który była skrojona cała ta tzw. Strategia Europejska, został odrzucony i pogrzebany, i to przynajmniej w dwóch państwach członkowskich.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej natomiast podtrzymuje, iż kontekście polityki bezpieczeństwa i obrony, istotną kwestię stanowią relacje pomiędzy Unią Europejską a NATO, jako dwoma podstawowymi filarami bezpieczeństwa RP.  

  Bełkot, staromowa: wicie, towarzysze, trzecim filarem jest dobra wola Łukaszenki, żeby nie odpalać tego, co na Białorusi jest gotowe do odpalenia, a czwartym filarem europejskiego domu są rakiety Izraela.  

 

W pierwszą swoją zagraniczną podróż (11-12 listopada) jako Minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski udał się do w Iraku; nie umiał powiedzieć żołnierzom, czy przebywać tam jeszcze będą tygodnie, czy miesiące.  W pierwszym tygodniu grudnia 2005 r.  zjawią się w Warszawie iraccy ministrowie: obrony i finansów. W tym czasie rząd polski powinien uzyskać większą przejrzystość , co powinno  zapobiec zbędnej duplikacji podejmowanych działań, przynajmniej na terenie Iraku 

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 16.11.2005

http://sowa.beeplog.de/17379_31675.htm 

  15.11.2005  Stefan Kosiewski: Bliżej Pana Boga, niż biblijnej Ziemi świętej – o polskiej racji stanu

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział stworzenie brygady ekspedycyjnej zdolnej do działania za granicą; ...doprowadzimy do pełnego sukcesu naszą misję wojskową w Iraku, przejmiemy dowództwo operacji NATO w Afganistanie w 2007 roku zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi. ...Polska będzie nadal aktywnym i solidarnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i europejskich struktur obronnych....

...Obecne wyzwania polityki światowej, takie jak globalizacja, czy terroryzm, narzucają ścisły sojusz pomiędzy Unią Europejską i USA. Jest on podstawowym warunkiem globalnej stabilizacji. Polska może odegrać poważną rolę w tym zbliżeniu – zauważył premier Marcinkiewicz stwierdzając:  To wymóg polskiej racji stanu.

Scena polityczna w Polsce nie wyschła jeszcze od łez po tragikomicznych sporach o dziadka Dawidowskiego, który nie wiadomo wreszcie, czy był gdańskim żydem powołanym do Wehrmachtu, czy tylko bratem dziadka jednego z 16-tu kandydatów na kasowe stanowisko w III jeszcze RP?

Odgrzebywanie militariów  tudzież anachroniczne grzebanie w papierach czy skierowaniach do logopedy nie zastąpi myślenia politycznego, bo czymże jest owa polska racja stanu, o której dużo trąb trąbi, ale od której mało się przewraca jerychońskich murów przemilczenia.

Jeżeli bowiem przyjąć, że polską racją stanu jest działanie militarne za granicą Polski brygady ekspedycyjnej złożonej z młodych Polaków, zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi tak, by Polska miała odegrać poważną rolę w zbliżeniu między USA a Unią Europejską, to czy Polska mieści się - w tym wyexponowanym myśleniu – bardziej  w ramach Unii Europejskiej, czy może bardziej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską?

Inaczej mówiąc: czy Polska jest takim samym, normalnym i integralnym członkiem NATO oraz Unii Europejskiej -  ze swoimi zapisanymi prawami i obowiązkami - jak Niemcy i Francja? Czy może ma być w NATO i w Unii Europejskiej, a także trochę poza Unią Europejską, jak Turcja i Norwegia?

Bo jeśli Polska zawarła traktat, który ją obowiązuje, to w tym traktacie jasno zostały określone warunki funkcjonowania Polski, tegoż traktatu i Unii Europejskiej. Wszystko zaś, co ponadto - jest zwykłym mnożeniem bytów, nieprzemyślanym odczytywaniem skompilowanych tekstów nia na temat.

Wracając zaś do tematu: polskie wojsko i polska racja stanu. Wypada zgodzić się z panem premierem: wysyłani dotychczas z Polski za granicę żołnierze nie byli zdolni do działania za granicą, przynosili tylko Polsce wstyd. Zdolni byli jedynie do fotografowania się z flagą amerykańską przed zdobytym pomnikiem Saddama, a ich oficerowie dawali się zawsze głupio nakrywać z  kasowaną gotówką. Bumarowskie czołgi nie potrafiły nawet rozjechać na pył glinianych tabliczek z pismem klinowym sprzed czterech tysięcy lat, zostawiały w piachu ślady dostrzegane gołym okiem przez dziennikarzy z Zachodu.

Militaryzacja polskiej polityki zagranicznej i bezwarunkowe oddawanie jej do dyspozycji interesom strategicznym USA nie ma z pewnością wiele wspólnego z polską racją stanu.  Tworzenie brygady ekspedycyjnej i oddawanie jej w Syrii, czy w Iranie pod dowództwo amerykańskich generałów jest tak samo proste (prostoduszne?), jak proste jest zapisywanie się na ochotnika do cudzego wojska, do Legi Cudzoziemskiej na żołdzie francuskim, albo do jednostek na żołdzie Berlina, dziś ale i w czasach archaicznych.

A w Berlinie trzy tzw. partie ludowe (CDU, CSU i SPD) zawarły dopiero co umowę koalicyjną, która właśnie w części dotyczącej polityki zagranicznej budzi bardzo poważne zastrzeżenia lewicowej (DIE LINKE) opozycji. Zwłaszcza zgłaszanie pretensji do realizowania za pomocą militarnych środków rzekomych „niemieckich”, „narodowych”, „żywotnych” czy „strategicznych” interesów.  Zamiast do przewidzianej konstytucją RFN obrony kraju, Bundeswehra ma stać się w pierwszym rzędzie instrumentem do „międzynarodowego zapobiegania konfliktom i do interwencji kryzysowych”. 

Niemcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego partie koalicyjne postanowiły w Berlinie, że współpraca z USA ma być „szczególnie ważna dla dojrzałego stosunku między światem islamskim a Zachodem” oraz dla „zabezpieczenia pokoju i stabilności na Bliskim i środkowym Wschodzie”. W tym właśnie regionie krytyczna obserwacja w stosunku do poczynań rządu USA wydaje się Niemcom szczególnie niezbędna.  Czy Polakom więc ma przyjść z łatwością zrozumienie, dlaczego to niby wymogiem polskiej racji stanu ma być tworzenie brygad ekspedycyjnych zdolnych do działania za granicą? W ramach zobowiązań sojuszniczych z USA, a może i z Bundeswerą – do realizowania „narodowych”, „żywotnych”, „strategicznych” czy „niemieckich” interesów?

Zbyt łatwo chyba jednak przychodzi Polakom – jak w expose premiera – wyobrażać sobie polskie wojsko w ramach europejskich struktur obronnych...., których jakoś jeszcze nie ma, bo ...Francuzi i Holendrzy odrzucili przecież projekt Konstytucji dla Unii Europejskiej a razem z nim wszystkie neoliberalne pomysły tzw. strategii europejskiej, które miały prowadzić do budowy sił zbrojnych Unii Europejskiej.

Premier Miller i prezydent Kwaśniewski oddali już raz polskie wojsko pod komendę USA, nie licząc się z prawem międzynarodowym,  Narodem Polskim, ani z polską racją stanu, której bliżej jednak chyba Pana Boga, niż biblijnej Ziemi świętej.

Z szacunkiem, pozdrowieniami

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 15.11.2005

KONSERWATYSTA Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946 czwartek, 17 listopada 2005 czy Rząd RP otacza taką samą opieką polskie firmy działające w Iraku, jak rząd RFN otacza niemieckie firmy?

Niemieckie firmy robią interesy w Iraku,  bo posiadają poparcie swojego rządu - Exportkreditgarantien des Bundes (Hermesdeckungen). 

Czy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej otacza taką samą opiekąpolskie firmy działające w Iraku, jak rząd RFN otacza działające tam niemieckie firmy?  

Stefan KosiewskiFrankfurt nad Menem, 17.11.2005

http://konserwa.blox.pl/admin/1310721,262146,169.html?40  

http://sowa.quicksnake.net/Recognition/Tranzyt-Wenus-2012-S-K-Zniweczona-rzeczywisto-wtaj-29-st-symb

http://sowa.quicksnake.net/Recognition/General-Petelicki-Tatarzyn-FO39-ZR31-Stefan-Kosiewski-20120618-O-doktrynie-obronnej-RP-16-11-2005-o-polskiej-racji-stanu-15-11-2005

 
1 , 2
mysowa's Videos auf Dailymotion stat4u Sowa Magazyn Stefan Kosiewski

Pisz swój dziennik w Internecie